Powrót do strony głównej

PODZIEMNA ORGANIZACJA  ZHP  „ORLĘTA  

    

     Na kolonii szkolnej w Świdrze k/ Warszawy w 1946r. uczeń szkoły podstawowej Kazimierz Grabowski poznał harcerza Ryszarda Jakubowskiego z 23 Warszawskiej Drużyny Harcerzy przy gimnazjum im. Stefana Batorego , który na okres letni zorganizował drużynę harcerską. Jako uczestnik tej drużyny Grabowski został zafascynowany atrakcyjną metodyką harcerską i po powrocie z kolonii postanowił stworzyć harcerstwo na terenie swojej szkoły (7 Klasowa Publiczna Szkoła Powszechna na Targówku Osiedle przy ul. Króla Łokietka 15).

Wszelkie próby zorganizowania i zarejestrowania harcerstwa na Targówku Osiedle nie powiodły się. Powodem tego była niechęć władz harcerskich ze strony Komendy Hufca odnośnie tego terenu nie mającego tradycji harcerskich jak też brak stopnia instruktorskiego przez kandydata na drużynowego i brak stopnia krzyża harcerskiego. W tej sytuacji w końcu 1948 roku K. Grabowski zwrócił się o pomoc do R. Jakubowskiego. Był to dla harcerstwa trudny okres. Nasiliła się gwałtownie ateizacja harcerstwa, całkowite zerwanie z ideą Baden Powella i ruchem skautowym, a w późniejszym okresie likwidacja ZHP i powołanie nowej organizacji na zasadach ideologii pionierskiej, OH w ramach ZMP pod nadzorem partii komunistycznej. Po przeanalizowaniu ogólnej sytuacji K. Grabowski z R. Jakubowskim podjęli wspólnie decyzję zorganizowania „dzikiego” zastępu harcerskiego,  w którym należy przygotować kadrę dla przyszłej drużyny. W przyszłości drużynę należy zarejestrować i prowadzić w nowych warunkach dopóki się da. Działalność harcerską postanowiono prowadzić w oparciu o etykę chrześcijańską i wartości patriotyczne. O podjęciu powyższych decyzji Jakubowski poinformował swego drużynowego 23 WDH phm. Michała Glinkę – porucznika słynnego batalionu „Zośka” w Powstaniu Warszawskim. M. Glinka formalnie oddelegował R. Jakubowskiego celem rozwinięcia na Targówku „prawdziwego harcerstwa”. Niestety M. Glinka  został w późniejszym okresie aresztowany przez UB (14.01.49r.) w grupie harcerzy z batalionu „Zośka”.

Zachowały się 2 listy (27.01.49 i 14.02.49) R. Jakubowskiego do K. Grabowskiego w których jest mowa o utrzymaniu tekstu przyrzeczenia przedwojennego oraz zawarte są instrukcje odnośnie tajnego zastępu i perspektywy drużyny „Rysi”.1/  K. Grabowski zorganizował zastęp jako zalążek przyszłej drużyny „Rysi”, który się wkrótce powiększył i 20.03.1949 r. powstała na Targówku Osiedle drużyna „Rysi” przy szkole podstawowej (ul. Króla Łokietka 15) w Hufcu Rembertów. Drużynowym został Ryszard Jakubowski doświadczony harcerz z 2 letnim stażem w Szarych Szeregach i AK, a przybocznym Kazimierz Grabowski. Zastęp I objął Jan Buks, z-p II Mieczysław Milczarski, z-p III Jerzy Muszyński. Drużyna była prowadzona tradycyjnie wbrew rozkazom i programom władz zwierzchnich. Dnia 30.04.49r. drużyna „Rysi” licząca 30 harcerzy została zarejestrowana, a w akcie założycielskim podpisy złożyli K. Grabowski i R. Jakubowski jako założyciele 2/. Po rejestracji dalej drużynę prowadził K. Grabowski, gdyż R. Jakubowski z uwagi  na znaczną odległość zamieszkania (Śródmieście) i będąc w ostatniej klasie licealnej musiał się przygotować do matury.

W dalszej działalności nie mając możliwości prowadzenia jawnie wychowawczej pracy harcerskiej opartej na starych tradycjach, K. Grabowski zorganizował w łonie drużyny oficjalnie zarejestrowanej tajny zastęp „Rysi”. W skład zastępu weszli: Stanisław Duczek, Kazimierz Orlik, Bogdan Szwaja, Ludwik Czarnecki, Adam Marciniak, Hubert Bogusz, Eugeniusz Jędral, Leszek Lombarowicz, Sylwester Stasiak. Zastęp przyjął hasło „Bóg Honor Ojczyzna”. Zastęp ten prowadził drużynowy K. Grabowski.

Drużyna „Rysi” dnia 6.11.49r. otrzymała numer rejestracyjny i stała się 21 Mazowiecką Drużyną Harcerzy im. Adama Mickiewicza w Hufcu Rembertów. Drużynę nadal prowadził drużynowy Grabowski .

W listopadzie Kazimierz Grabowski z Lechem Wolniewiczem ukończyli kurs drużynowych w Osowcu.

Wszystkie ważniejsze sprawy K. Grabowski uzgadniał z R. Jakubowskim. Dnia 19.03.1950r. tajny zastęp „Rysi” zmienia nazwę na „Orły” i ustala kolor biało-czerwony, a za patrona przyjmuje Św. Jerzego. Hasło pozostaje „Bóg Honor Ojczyzna. Wprowadzono zawołanie zastępu „Wszystko co nasze Polsce oddamy”.

Zastęp prowadzi nadal Grabowski, a jako nowi członkowie zastępu wchodzą Ryszard Jakubowski i Wiesław Reszko.

Konspiracja harcerska rozszerza swój zasięg i 30.04.1950 roku zaczęła działać w szkole ogólnokształcącej przy ul. Oszmiańskiej 23/25 na Targówku. Zwerbowano nowych członków między innymi: Tadeusza Kowalskiego, Czesława Pawłowskiego, Janusza Chałata, Władysława Grudzińskiego.

Dnia 5.06.1950r. zorganizowano przyrzeczenie harcerskie w lesie k/Stefanowa pod Warszawą. Przyrzeczenie na ręce instruktora Andrzeja Rudnickiego  złożyli między innymi: Kazimierz Grabowski, Jan Buks, Janusz Chałat, Czesław Pawłowski, Sylwester Stasiak. Zastęp zebrał się przy stacji kolejki wąskotorowej w Stefanowie o godz. 1605 i po 25 minutowym marszu rozbito biwak w wyznaczonym miejscu. Rozpalono ognisko po czym gawędę wygłosił R.Jakubowski i K.Grabowski. O godz.1715 odbyło się Przyrzeczenie harcerskie i przypięcie krzyży przez A. Rudnickiego, który po dekoracji krótko przemówił do odznaczonych. Następnie zaśpiewano kilka harcerskich piosenek a na koniec w kręgu „Idzie noc”. Odjazd do Warszawy o godz. 1925 . Organizatorem uroczystości był Dh. Ryszard Jakubowski ćwik.

W czerwcu 1950r. ostatecznie ustalono zaproponowaną przez K.  Grabowskiego nazwę organizacji – PODZIEMNA ORGANIZACJA ZHP „ORLĘTA”. Wkrótce też ustalono treść przysięgi organizacyjnej :

Przysięgam uroczyście na Krzyż Chrystusowy, na prochy poległych za świętą sprawę braci i na własny honor, że Wiary i Ojczyzny nigdy się nie wyrzeknę;

że za hasło całej mej pracy będę miał „Bóg Honor i Ojczyzna”,

a tym samym będę gorliwym katolikiem i Polakiem, idąc pod sztandarami Krzyża Chrystusowego i Białego Orła;

że zawsze bronił będę prawdziwej wolności i niepodległości Polski;

że za Wiarę i Ojczyznę gotów będę w potrzebie życie oddać;

że miłość Boga i Ojczyzny będę wpajał  innym;

że nigdy nie zapomnę, czym było i czym powinno być harcerstwo polskie;

że bronił będę od upadku pięknych idei prawdziwego harcerstwa;

że pięknych tych idei należycie będę przestrzegał i wpajał je  innym;

że całą swą pracą służąc Bogu i Polsce będę dążył do odrodzenia prawdziwego harcerstwa polskiego, pociągając w ten sposób do tej służby młodzież polską.

Tak mi dopomóż Bóg ! 3/

Każdy członek organizacji musiał złożyć na ręce upoważnionego instruktora przysięgę zatwierdzoną dnia 16.07.1950r. przez R. Jakubowskiego, Cz. Pawłowskiego i K. Grabowskiego.

Na terenie Starego Bródna w mieszkaniu K. Grabowskiego w pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia 1950 roku odbyło się pierwsze posiedzenie powołanej przez Dh. Grabowskiego Komendy Hufca. Rozpoczęto  modlitwą  harcerską „O Panie Boże Ojcze Nasz” i  podzielono się opłatkiem a następnie przystąpiono do wyborów Komendy. Komendantem Hufca został wybrany Kazimierz Grabowski, zaś jego zastępcą Czesław Pawłowski. Tadeusz Lendzion, Waldemar Badurek, zostali członkami Komendy bez określonej funkcji. Nowoobrany Komendant przedstawił następujące założenia i zadania Hufca:

„Zasadniczym celem naszego Hufca jest przeciwstawianie się rusyfikowaniu Polski. Musimy wyjść z tym do młodzieży, musimy ją odpowiednio wychowywać patriotycznie. W tym celu organizujemy nasz hufiec ale musimy się do tego dobrze przygotować. Przygotowane już są projekty programów szkolenia zastępowych i drużynowych. Najpierw programy te musimy przerobić sami. Będziemy tego dokonywać drogą wzajemnego samokształcenia. Każdy z nas już teraz będzie upatrywał odpowiednich kandydatów do naszej organizacji. Musimy wyszkolić sobie zastępowych i drużynowych. W tym celu druhowie Lendzion i Badurek do dnia 1 kwietnia zwerbują po odpowiedniej obserwacji po 5 chłopców w wieku 16 – 18 lat na przyszłych drużynowych. Grabowski i Pawłowski do dnia 1 kwietnia b.r. zwerbują po 10 chłopców na przyszłych zastępowych”

Dnia 1.02.1951 roku zatwierdzono przez Tymczasową Radę Komórki Kierującej P.O. ZHP „Orlęta” : Komendant „Kubuś” (R.Jakubowski), Z-ca Komendanta „Rafałek” (M. Osiecki), Sekretarz „Brzózka” (K. Grabowski) - Przysięgę instruktorską następującej treści :

Przysięgam uroczyście na Krzyż Chrystusowy, na prochy poległych za Świętą Sprawę braci;

że sumiennie i nieugięcie pracował będę na polu wychowawczym młodzieży, dążąc do wychowania szlachetnych, prawdziwych Polaków;

że nie ulęknę się walki z wrogiem;

że nigdy nie dopuszczę się zdrady naszej organizacji, a tym samym zdrady Świętej Sprawy.

Zobowiązuję się raczej śmierć ponieść niż takowej zdrady się dopuścić.

Przysięgam na swym stanowisku sumiennie i nieugięcie trwać i pracować, dążąc do realizacji podjętych zamierzeń.

Przysięgam wierność braterską i pomoc swym współpracownikom.

Przysięgam całkowicie podporządkować się :

Prawu Harcerskiemu

Założeniom organizacji

Rozkazom swego dowódcy i przełożonych

Tak mi dopomóż Bóg ! 4/

 Na kolejnej odprawie Komendy Hufca omówiono sprawy szkolenia zastępowych. Między innymi ustalono tematy do opracowania : Harcerstwo i jego zadania, O Panie Boże Ojcze Nasz w opiece swej nas miej, Patron harcerstwa Św. Jerzy, Hymn ZHP Wszystko co nasze Polsce oddamy, Krzyż harcerski, Czuwaj – pozdrowienie harcerskie. Opracowane referaty były wykorzystywane na kursach zastępowych i funkcyjnych.

Temat Harcerstwo i jego zadania opracował  K.Grabowski ps. „Brzózka” pisząc między innymi: „Zadanie nasze jest trudne bo działamy konspiracyjnie. Jesteśmy jednak silni bo przeciwko komunizmowi, który zalewa Polskę i świat cały, idziemy do młodzieży z drogimi i pięknymi ideałami. Busolą, która wyznacza nam kierunek pracy jest właśnie umiłowany przez nas ideał wychowawczy młodzieży – przyszłości Polski.

Określa nam to Przyrzeczenie i Prawo Harcerskie i potrzeba obrony młodzieży polskiej przed skomunizowaniem.” 5/

Z początkiem marca 1951 roku zostały zwerbowane pierwsze harcerki „Irka” Bogumiła Kawińska, „Jaskółka” Maria Domańska i „Olka” Jadwiga Rekówna. Przysięgę organizacyjną złożyły na cmentarzu wojskowym w kwaterze „Zośki”.

Podziemna Organizacja ZHP „Orlęta” wydawała rozkazy. Kilka przechowało się do dziś. Z rozkazu Komendy Hufca L. 1/51 z dnia 9.03.1951 r. W I części (zawołaniu) można przeczytać „Wezbrana fala komunizmu zalewa nasz kraj.” „Różnymi kłamstwami i oszczerstwami zasłaniane są oczy Polaków. Wielu z naszych braci ulega tym czynnikom odwracając się od Wiary i Ojczyzny. Mocniejsi na duchu starają się płynącej fali przeciwstawić, lecz wróg jest silniejszy. W więzieniach giną najlepsi synowie naszej Ojczyzny. Polska ginie pochłaniana przez Rosję. Obalono naszą organizację ZHP, lecz my się nie ugięliśmy schodząc do podziemia by nadal kontynuować swą pracę wychowawczą. Już od 1949 roku pracujemy w ukryciu. W pracy swej napotykamy na wiele trudności bądź to  ze strony wroga, bądź też ze strony samych członków. Dlatego w dniu dzisiejszym kiedy przystąpiliśmy do pewnych reform apelujemy do wszystkich członków  naszego hufca by szli prosto wytyczoną przez organizację drogą.

Druhny i Druhowie !  Postępujcie jak przystało na harcerzy. Pamiętajcie, że od was zależy przyszłość naszej Ojczyzny. Nie zapominajmy o zdaniu „Jaką wychowacie młodzież, takie będziecie mieli państwo”. Wychowujmy więc ludzi, którzy nigdy i nigdzie nie zdradzą Wiary i Ojczyzny, którzy dla Polski będą nieugięcie pracować, a nawet gotowi będą w potrzebie życie oddać. Rzucam Wam hasło „Bóg,  Honor,  Ojczyzna”. Idźmy według niego, a dojdziemy do celu. Czuwajmy, zewsząd czyha wróg. „

W drugiej części (organizacyjnej) rozkazu powołano nową Komendę Hufca w składzie:

Hufcowy             – Dh. Brzózka

Z-ca Hufcowego   – Dh-a  Jaskółka

Sekretarz            – Dh-a – Olka

Skarbnik              – Dh. Loczek

Komendant Wydziału Harcerek – Dh-a Irka

Komendant Wydziału Harcerzy  - Dh. Rafałek

Rozkaz podpisali „ Brzózka” i „Jaskółka” 6/

W organizacji dużą wagę przywiązywano do rozwoju fizycznego. Poza sportem szkolnym powstały 2 drużyny piłki nożnej w klubie LZS na Bródnie, oraz piłka ręczna dziewcząt. W klubie sportowym RKS „Budowlani” przy ul Wolskiej 77 trenowano w sekcji lekkiej atletyki. Założycielem 40 osobowej sekcji i kierownikiem był od 1950r. Ryszard Jakubowski. Kapitanem sportowym był Andrzej Rudnicki, który po wyjeździe Jakubowskiego do Białegostoku został kierownikiem sekcji. Trenerem etatowym był Hm Stefan Pruszkowski. Jolanta Jakubowska i Czesław Pawłowski byli instruktorami sportowymi. Na obozach sportowych i zgrupowaniach śpiewano harcerskie piosenki i prowadzono gawędy o historii harcerstwa i walce niepodległościowej. Zawodnicy zamieszkiwali na terenie całej Warszawy i rekrutowali się w 60% z harcerek i harcerzy dawnego ZHP. Lansowano hasło rozwoju umysłowego i fizycznego aby dla kraju być jednostką w pełni wartościową. Do sekcji lekkiej atletyki RKS „Budowlani” UB nigdy nie doszło.

Działalność harcerską (zdobywanie stopni harcerskich, przyrzeczenia, biwaki, ogniska) prowadzono głównie w lasach województwa warszawskiego.

W pierwszej połowie marca 1951 roku odbył się w rejonie Józefowa k/ Otwocka bieg harcerski na stopień młodzika i wywiadowcy. Zgodnie z planem uczestnicy biegu wyjeżdżali w odstępach czasowych z dworca wschodniego w kilku osobowych grupach. Trasę biegu pokonywali po znakach patrolowych odnajdując „przeszkody” uprzednio obsadzone przez instruktorów egzaminujących z wiedzy i wyszkolenia harcerskiego jak: terenoznawstwo, pionierka, pomoc w nagłych wypadkach, sygnalizacja (alfabet Morsa) itp. Oceny wystawiano na bieżąco, a po biegu na ogólnej zbiórce Komendant Wydziału Harcerzy „Rafałek” (M. Osiecki) zdał raport Komendantowi Chorągwi  ps. „Kot” (R. Jakubowski). Powrót do Warszawy nastąpił w tych samych grupach w odstępach czasowych.

Wkrótce powstał zalążek Komendy Chorągwi Warszawskiej w składzie Komendant – „Kot” (R. Jakubowski), Z-ca Komendanta – „Granit” (A. Rudnicki) , członek Komendy – „Bąk II” (Cz. Pawłowski) i łączniczka „Barbara” (J. Jakubowska).

Z okazji Świąt Wielkanocnych 26.03.1951 roku w rejonie Strugi k/ Warszawy zorganizowano uroczyste przyrzeczenie harcerskie.  W uroczystości brało udział 25 harcerek i harcerzy.  Uroczystość została poprzedzona komunikatami zawierającymi głównie polecenia organizacyjne, a w trakcie uroczystości został odczytany  Rozkaz  L 3/51 PO ZHP „Orlęta” z dnia 26.03.1951r. Miejsce postoju Struga k/ Warszawy. Zachował się rękopis tego rozkazu:

 Druhny i Druhowie !

Instruktorzy, Funkcyjni i Szeregowcy !

Konspiracja to słowo nasuwające nam na myśl ciężką pracę pełną trudu i poświęcenia. Działalność niebezpieczną i wymagającą wiele rozwagi i ostrożności. Nie prowadzimy dywersji i walki zbrojnej. Prowadzimy pracę wychowawczą i samokształceniową. Chcemy osiągnąć nasze ideały i jawnie służyć Bogu, Ojczyźnie i bliźnim. Chcemy mieć wolną i sprawiedliwą Polskę, Polskę, której nie będzie rozkazywać „dobroduszna” sowiecka Rosja. Chcemy Polski niezależnej od nikogo. Za te dążenia jesteśmy srodze prześladowani. Wiemy jak ciężka i mozolna jest nasza służba.

Jakże inaczej czujemy się w tej ciszy leśnej. Z radością patrzymy na Wasze roześmiane twarze. Zasłużony jest ten uśmiech. Wiemy jednak, że każdy z Was zdaje sobie sprawę z sytuacji w jakiej się znajdujemy. Dlatego musimy troszczyć się o bezpieczeństwo.

Druhny i Druhowie !

Niech ten dzień da Wam jak najwięcej radości, niech pozostanie na długo w pamięci Waszej. Spędźmy go prawdziwie po harcersku.

II Organizacyjne

1.       Dowództwo służby bezpieczeństwa powierzam Dh. Rafałkowi

2.       Tytułujemy się „Druhu”, „Druhno” i zależnie od funkcji

3.       Rozkazuję zachować ostrożność

4.       Przypominam o karności

5.       Wprowadzam obowiązek meldowania się

6.       Porządek dnia:

·         Apel

·         Śniadanie

·         Harce (w tym czasie odprawa Komendy)

·         Ognisko – Przyrzeczenie

·         Apel wieczorny

7.       Do Przyrzeczenia zostają dopuszczeni:

Bąk I, Loczek, Muszka, Ostrowski, Szczupak, Szpilka, Tyka, Wieloryb

C z u w a j  !

Sekretarz Hufca:

     / - / Olka                                                                                    Komendant Hufca:

Z-ca Komendanta Hufca                                                                         / - / Brzózka

/ - / Jaskółka 7/

 Czas wyjazdu w grupach na uroczystość został ustalony w następującej kolejności:

555 grupa „Brzózki” (K. Grabowskiego),  711 grupa „Rafałka” (M. Osieckiego),  711 grupa „Jaskółki” (M. Domańskiej),  832 grupa „Wieloryba” (R. Gorczycy).

 W przeddzień komunistycznego święta 1 maja 1951r., późnym wieczorem przeprowadzono akcję zrywania flag. Akcją kierował  „Rafałek” (Mieczysław Osiecki). W akcji uczestniczyli: „Ostrowski” (Janusz Krent) i „Wieloryb” (Ryszard Gorczyca) a na obstawie „Jaskółka” (Maria Domańska), „Olka” (Jadwiga Rekówna), „Iwona” (Janina Karwańska), „Grażyna” (Barbara Zawadzka). Zerwano flagi z budynku szkoły przy ul. Oszmiańskiej 23/25 oraz kilka czerwonych flag z budynków mieszkalnych sąsiednich ulic. Wywołało to zwrócenie uwagi UB a po przeprowadzeniu dochodzenia, które nic nie dało rozpoczęto obserwację środowiska szkolnego przez tajnych agentów ubowskich.

Dnia 3 Maja 1951r. chcąc zwrócić uwagę uczniów ogólnokształcącej szkoły przy ul. Oszmiańskiej na wykreślenie z kalendarza święta Narodowego – Rocznicy Konstytucji 3 Maja, „Orlęta” poderwały całą szkołę na wagary. W szkole pozostały nieliczne wyjątki, a wszyscy uczniowie opuścili gmach szkolny i w grupach klasowych maszerowali wałem kolejowym w stronę Żerania. Idąc śpiewali pieśni patriotyczne. Następnego dnia w szkole zjawili się funkcjonariusze UB. Przesłuchiwali nauczycieli i działaczy ZMP. Wezwano rodziców i wprowadzono atmosferę zastraszenia. Niektórych rodziców wzywano do Urzedu Bezpieczeństwa przy ul. Cyryla i Metodego na przesłuchania. Po tych wydarzeniach niektórzy członkowie organizacji zorientowali się, że są śledzeni i informację taką przekazano do „Kota” (R. Jakubowski). „Kot” rozkazał przerwanie działalności konspiracyjnej i zebranie wszelkich dokumentów, fotografii oraz materiałów konspiracyjnych. Jeszcze w miesiącu maju „Olka” (J. Rekówna) przekazała „archiwum” w mieszkaniu „Szczupaka” (J. Malarskiego) „Kotowi”. „Kot” po przewiezieniu tych materiałów do siebie zabezpieczył od wilgoci i zakopał na posesji przyjaciół w Radości, o czym nikt z „Orląt” nie wiedział. Ponadto w końcu maja wydał rozkaz Komendy Chorągwi Warszawskiej z wsteczną datą 29.03.1951r. rozwiązujący organizację.

W czerwcu wznowiono działalność w wąskim gronie wśród najbardziej zaufanych. Postanowiono wzmóc ostrożność i więcej pracować nad sobą, żeby być bardziej przydatnym dla sprawy. W związku z powyższym „Brzózka” złożył papiery do szkoły Oficerskiej Artylerii Nr 2 w Olsztynie, gdzie po złożeniu egzaminu wstępnego został przyjęty 9 września 1951r.,a  „Kot” rozpoczął starania o przeniesienie z 3 roku Wydziału Weterynarii Uniwersytetu Warszawskiego na 2 rok Akademii Medycznej w Białymstoku. Od 2 listopada rozpoczął studia na 2 roku AM w Białymstoku. „Granit” (A. Rudnicki) pozostał na 3 roku Politechniki w Warszawie. Pozostali zdali do klasy przedmaturalnej, a kilka osób zdało maturę. Komenda Hufca po wyjeździe „Kota” kontaktowała się z nim przez „Olkę” i „Barbarę” (siostrę „Kota”).

Organizację zdradziła 26.09.1951r. harcerka pełniąca funkcję zastępowej E.K. ps. „Limba”, przekazując informację do ZMP.8/  Na podstawie oświadczenia „Limby” przewodniczący Zarządu Stołecznego ZMP R. Sosnowski 27.09.1951r. skierował donos do UB. W donosie między innymi informowano, że „organizacja była kierowana przez delegata AK pseud. „Kot”, oraz podano skład imienny Komendy Hufca z podaniem funkcji. Ponadto podano, że „Grabowski był z kolegami na audiencji u biskupa, gdzie ich zaprowadził katecheta szkoły ks. Myczka. Haczykiem był patriotyzm i walka o religię”.9/

W dniu 3.11.1951r. został aresztowany „Brzózka” (K. Grabowski) o czym natychmiast został poinformowany „Kot” i pozostali konspiratorzy. Na polecenie „Kota” po raz drugi została przerwana działalność z zaleceniem uprawiania sportu i szkolenia indywidualnego. Po niespełna 3 miesiącach UB rozpoczęło masowe aresztowania od 26.stycznia do 27 kwietnia 1952 roku. W sumie zatrzymano około 70 osób w większości nie mających nic wspólnego z organizacją, w tym dwóch księży z parafii Chrystusa Króla przy ul. Tykocińskiej na Targówku (ks. Bolesław Myczka i ks. Feliks Nowak). Próba  włączenia księży do sprawy pasowała do cytatu z aktu oskarżenia „Reakcja, a wśród niej politykujący kler, chciała przekształcić harcerstwo w podstawową transmisję swego oddziaływania na młodzież”.10/  Oficerowie śledczy starali się wymusić na członkach „Orląt” zeznania, że księża wiedzieli o działalności nielegalnej organizacji i byli jej duchowymi przywódcami, a ks. Bolesław Myczka miał odbierać przysięgę organizacyjną. W Białymstoku dnia 27.01.1952r. na ulicy został zatrzymany i zakuty w kajdanki oraz przewieziony do aresztu UB przy ul. Mickiewicza R. Jakubowski „Kot”. Przesłuchania dotyczyły domniemanych kontaktów z oddziałem „Huzara”. Brutalne bicie, zastraszanie, wymuszanie podpisania fałszywych zeznań i  konfrontacja z uwięzionym żołnierzem tego oddziału, nie dało oczekiwanych rezultatów. Wtedy dopiero postawiono oskarżenie zorganizowania razem z K. Grabowskim „Brzózka” kontrrewolucyjnej organizacji harcerskiej „Orlęta” i kierowania tą organizacją pełniąc funkcję komendanta. Wkrótce przewieziono R. Jakubowskiego  w konwoju KBW i UB z Białegostoku do Pałacu Mostowskich w Warszawie. Tu z  kolei starano się powiązać działalność „Orląt” ze sprawą płk. Radosława. 11/ Na tą okoliczność przesłuchiwano Jakubowskiego Ryszarda, Rudnickiego Andrzeja i Glinkę Michała, nie osiągając zamierzonego celu. Po przesłuchaniach w Pałacu Mostowskich większość aresztowanych zwolniono w krótkim czasie, a wśród nich członków organizacji : Bąkowskiego Władysława ps. „Loczek”,  Jakubowską Jolantę ps. „Barbara”, Karwańską Janinę ps. „Iwona”, Michalak Danielę ps. „Patria”, Zawadzką Barbarę ps. „Grażyna” oraz ks. Nowaka Feliksa. Osadzono jednak w areszcie 15 członków „Orląt” z czego w trakcie wielomiesięcznego śledztwa odstąpiono od oskarżenia w stosunku do: Buksa Jana ps. „Mrówka”, Domańskiej Marii ps. ”Jaskółka”, Kawińskiej Bogumiły ps. „Irka”, „Dorota”, Krenta Janusza ps. „Ostrowski”, Malarskiego Jerzego ps. „Szczupak”, oraz ks. Myczki Bolesława. Było to możliwe dzięki niezłomnej postawie aresztowanych podczas śledztwa, nawiązaniu natychmiastowego kontaktu miedzy sobą (pukaniem alfabetem Morsa przez ściany, fonem przez sedes i grypsy przez łaźnię) ustaleniu co UB o nas wie oraz wzięcie na siebie niektórych obciążeń przez tych, którym oskarżenia udowodniono niezbicie. Uzgodniono linie obrony i ustalono kto do czego w żadnym wypadku nie może się przyznać, a nawet musi niektóre fragmenty swego zeznania odwołać. Stosunkowo szybko zaczęto przerzucać informacje na wolność co pozwoliło uniknąć dalszych aresztowań.

Zachowało się trochę grypsów, poniżej treść niektórych z nich.

Gryps M. Osieckiego pisany na podszewce od marynarki i przesłany z brudną bielizną z Pałacu Mostowskich:

„Kochani Rodzice nie gniewajcie się na mnie, że narobiłem Wam tyle kłopotu. Więzienie umocniło mnie jeszcze bardziej w wierze i miłości do Was Kochani Rodzice i Ojczyzny. Na śledztwie nie załamałem się, tak zresztą jak i inni. Niedługo sprawa i wyjedziemy do więzienia. Dlatego proszę o sweter i skarpety. Grafit w papierosy albo w smalec. Pozdrawiam wszystkich Rodziców z naszej sprawy i przesyłam całusy od dzieciaków. Mietek.” 12/

Gryps R. Jakubowskiego pisany morsem na ciemnej chusteczce do nosa przesłany z brudną bielizną z Pałacu Mostowskich :

„w moim notesiku pomarańczowym z wzo jest adres Pawłowskiego. Powiedz mu, że nikt go nie zakapował. Mają tylko zdjęcie z biegu w lesie i nazwisko. W razie czego niech się do niczego nie przyznaje. Stach.”

Gryps od rodziców do R. Jakubowskiego haftowany białą nitką na białym ręczniku alfabetem Morsa, przesłany w paczce z czystą bielizną:

„z domu zabrano przysięgi harc. Pisane na maszynie (nic tam nie było przeciw komunizmowi), książki harc., godła harc. Ze ściany, finkę i maszynę do pisania. Amnestia będzie w listopadzie. K. I W. w domu. Całujemy.”

Gryps M. Osieckiego na bibułkach po papierosach (RWP Sport) przekazany z więzienia Toledo do rodziców:

„Kochani Rodzice uniknąć zmartwienia można było, ale stało się – trudno. Tu poznałem życie. Są różni ludzie. Jest robotnik i inżynier, który idzie do domu i inny, który dostaje karę śmierci. Są to ludzie przeważnie młodzi, kochający matkę Polskę. Kochani Rodzice ja nie żałuję, że się tu dostałem, bo wiem, że siedzę za słuszną sprawę i przyrzekłem sobie, że pozostanę jej wiernym. Żal mi tylko Was Kochani Rodzice, ale nie martwcie się, będzie wszystko dobrze. Pozdrowienia dla wszystkich rodziców. Jesteśmy zdrowi i dobrze się czujemy. Całusa dla Marysi, Romka i Krzysia. Pozdrawiam całą rodzinę i myślę, że niedługo się zobaczymy. Mietek.”13/

Jakie trudności miała prokuratura świadczy o tym fakt, że podzielono pozostałych w areszcie na trzy grupy, sporządzono trzy różne akty oskarżenia,  a grupa z K. Grabowskim na czele miała trzy kolejne rozprawy, na których zapadały coraz łagodniejsze wyroki. Było to też zasługą naszych rodziców, którzy się zorganizowali i działali z zewnątrz celem jak najszybszego wyciągnięcia nas z więzienia.

Pierwsza rozprawa sądowa odbyła się już 24 grudnia (Wigilia Bożego Narodzenia) 1952r. przy ul. Koszykowej w Warszawie, gdzie Wojskowy Sąd Rejonowy Znak Akt Sr 946/5214/ w składzie: przewodniczący kpt. Drohomirecki Jerzy, ławnicy por. Sowiński Ryszard i ppor. Borkowski Władysław z oskarżenia prokuratora wojskowego por. Metta Mieczysława skazał:

1/ Rek Jadwigę c. Franciszka ur. w 1934r. z art. 87 w zw. z art. 86 § 2 KKWP na karę 6 lat więzienia z utratą praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na 3 lata wraz z przepadkiem całego mienia skazanej na rzecz Skarbu Państwa

2/ Lendziona Tadeusza s. Józefa ur. w 1933r. z art.87 w zw. z art. 86 § 2 KKWP na karę 4 lat więzienia z utratą praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na 3 lata wraz z przepadkiem całego mienia skazanego na rzecz Skarbu Państwa

3/ Stasiaka Sylwestra s. Romana ur. 1932r. z art. 87 w zw. z art. 86 § 2 KKWP na karę 5 lat więzienia z utratą praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na 3 lata wraz z przepadkiem całego mienia skazanego na rzecz Skarbu Państwa

W orzeczeniu sąd za podstawę oskarżenia w stosunku do wszystkich oskarżonych podał że „na terenie Warszawy czynili przygotowania do zmiany przemocą ludowo-demokratycznego ustroju Państwa Polskiego, w ten sposób, że byli członkami nielegalnego związku typu harcerskiego pod nazwą „Orlęta”, mającego na celu wpajanie w młodzież polską ideologii wrogiej Polsce Ludowej, oraz przygotowanie tej młodzieży do walki o zmianę przemocą ustroju Państwa”.

W następnej rozprawie dnia 13 lutego 1953r. przed Wojskowym Sądem Rejonowym w Warszawie skazano:

1/Czajkę Bogdana s. Stefana ur. w 1935r. z art. 87 w zw. z art. 86 § 2 KKWP na karę 2 lat więzienia z utratą praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na 2 lata wraz z przepadkiem całego mienia skazanego na rzecz Skarbu Państwa

2/ Gorczycę Ryszarda s. Aleksandra ur. w 1932r. z art. 87 w zw. z art. 86 § 2 KKWP i art. 25 § 1 Dekretu z dnia 13.06.1946r. na łączną karę 3 lata więzienia z utratą praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na 2 lata wraz z przepadkiem całego mienia skazanego na rzecz Skarbu Państwa

Po długotrwałym śledztwie dnia 18 czerwca 1953r. Rozpoczęła się rozprawa pięcioosobowej grupy „Orląt” najbardziej obciążonych. Przed rozprawą wydarzył się incydent bicia przez konwojujących zakutych razem kajdankami Jakubowskiego Ryszarda i Osieckiego Mieczysława na klatce schodowej Wojskowego Sądu Rejonowego przy ul. Koszykowej. Młodzi więźniowie zaczęli się bronić i doszło do ogólnej bijatyki. Ojciec Jakubowskiego natychmiast zawiadomił oficera inspekcyjnego o zajściu i złożył skargę na piśmie. Zgłosiła się również Janka Karwańska – harcerka tej organizacji jako świadek, podając, że widziała jak milicjanci na podwórzu ponownie chłopców bili. Jeden z milicjantów oświadczył, że jeden z więźniów uderzył go głową. Odpowiedź przyszła z Wojskowej Prokuratury Rejonowej w Warszawie Nr. Og/404/53 dnia 4,września 1953r. „W związku z zażaleniami z dn. 17 maja 1953r. adresowanym do Naczelnej Prokuratury Wojskowej 15/ i z dnia 19.VI.53r.adresowanym do tut. Prokuratury  zawiadamiam, że w wyniku postępowania wyjaśniającego nie znaleziono podstaw do wszczęcia śledztwa p-ko funkcjonariuszom z Kompanii Konwojowo Ochronnej M.O. w sprawie ich rzekomo niewłaściwego zachowania się wobec więźnia Jakubowskiego Ryszarda. Prokurator Wojskowej Prokuratury Rejonowej w Warszawie (-) Ryba Marian mjr. 16/  Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie Znak Akt Sr. 72/53  dnia 22.06.1953r. w składzie: przewodniczący  kpt. Drohomirecki Jerzy, ławnicy por. Wiraszka Antoni i ppor. Fronckiewicz Edward z oskarżenia prokuratora por. Kowalskiego Leszka skazał trzecią grupę PO ZHP „Orlęta”:

1/ Grabowskiego Kazimierza s. Pawła ur. w 1933r. z art. 86 § 2 KKWP na 10 lat wiezienia z utratą praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na 4 lata wraz z przepadkiem całego mienia na rzecz Skarbu Państwa

2/ Jakubowskiego Ryszarda s. Józefa ur. w 1930r. z art. 86 § 2 KKWP na 9 lat więzienia z utratą praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na 4 lata oraz przepadkiem całego mienia na rzecz Skarbu Państwa

3/ Osieckiego Mieczysława s. Władysława ur. w 1933r. z art. 86 §2 KKWP, art.25 pkt.1 Dekr. Z dnia 13.06.1946r. na łączną karę 5 lat więzienia z utratą praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na 3 lata wraz z przepadkiem całego mienia skazanego na rzecz Skarbu Państwa

4/ Rudnickiego Andrzeja s. Mieczysława ur. w 1930r. z art.86 § 2 KKWP na 5 lat więzienia na mocy amnestii zmniejszonej na 3 lata i 4 miesiące więzienia z utratą praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na 3 lata oraz przepadkiem całego mienia na rzecz Skarbu Państwa

5/ Grudzińskiego Władysława s. Władysława ur. w 1934r. z art. 87 KKWP na 3 lata więzienia, którą to karę na mocy ustawy o amnestii art. Ustawy 3 pkt.1 darowuje się w całości, zaś na mocy art.46 § 1  i 48 § 1 KKWP orzeka się utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na 2 lata wraz z przepadkiem całego mienia na rzecz Skarbu Państwa.17/ 

Jadąc na tę rozprawę „suką” (karetką więzienną), wykorzystując dłuższe zatrzymanie się samochodu na skrzyżowaniu Al. Jerozolimskich z Marszałkowską odśpiewaliśmy pełnym głosem harcerską piosenkę „Z miejsca na miejsce...”. Milicjanci z konwoju byli odgrodzeni i nie mogli nam przeszkodzić. Ludzie na ulicy zorientowali się, że wiozą harcerzy, a o to nam głównie chodziło. Niektórzy przechodnie zdążyli nam jeszcze postukać z zewnątrz. Po powrocie do więzienia był karny raport  i w konsekwencji karzec na 24 godz. Czekał na nas sam obywatel naczelnik więzienia „Toledo”, który przywitał nas wrzaskiem, wyzwiskami i groźbami. W aktach sądowych zachował się ślad tego wydarzenia w postaci opinii z dnia 23 czerwca 1953r. następującej treści:

„Więzień śledzczy Jakubowski Ryszard s. Józefa ur. 31.III.30r. poch. Inteligent pracujący, narodowości polskiej wykszt. Średnie, z zawodu student oskarżony z art. 86 § 2 KKWP. Przebywa w tut. Więzieniu od dnia 13.IX.52r zachowuje się źle, jest więźniem nizdyscyplinowanym i nieprzestrzegającym regulaminu więziennego. Do Administracji Więzienia nie wykazuje posłuszeństwa, jest więźniem ordynarnym i opryskliwym. Starał się szantażować niektórych funkcjonariuszy w formie [jak wyjdę na wolność to się policzymy]. Jednocześnie nadmieniamy, iż w/w był prowodyrem w niewłaściwym zachowaniu się w postaci urządzaniu krzyków i śpiewów podczas wiezienia go wspólnie z innymi więźniami na rozprawę przez konwój M.O. Do współwięźniów cechuje go solidaryzm, oraz stara się wchodzić w kontakty z innymi więźniami. W stosunku do Polski Ludowej wrogich wypowiedzi nie notowano. W/w. Więzień jest na dostatecznym poziomie politycznym. Do osadzenia go w Więzieniu przejawia sprzeczność. Zatrudniony nie jest. Karany dyscyplinarnie był 3 razy z § 151p.pkt. c Reg. Więziennego. Naczelnik Więzienia. Z-ca Naczelnika ds. Pol. Wych. W-wa III. Pieczęć okrągła . podpisy nieczytelne”.18/

Po rozprawach sądowych  17-letnią Jadwigę Rek ps. „Olka”, „Pszczółka” przewieziono do więzienia progresywnego w Bojanowie, harcerzy zaś do obozu pracy dla więźniów  młodocianych w Jaworznie, gdzie niewolniczą pracą mieli zmazać swoją winę. A.  Rudnickiego przewieziono do kopalni w Siemianowicach, a M. Osieckiego do kopalni „Wesoła”. R. Jakubowskiego osadzono w więzieniu karnym w Płocku.

Po rewizji nadzwyczajnej 23 grudnia 1953r. w Najwyższym Sądzie Wojskowym w Warszawie zmieniono kwalifikację prawną i po zastosowaniu amnestii wszyscy skazani zostali zwolnieni w 1954r. W 1956r. na apel druha Kamińskiego znaczna liczba członków byłej organizacji PO ZHP „Orlęta” zgłosiła się do pracy w ZHP, głównie na terenie Hufca Targówek, Praga Północ i Praga Południe organizując drużyny. Stopniowo swoje zasady przekazali młodzieży i młodym instruktorom harcerskim. W czasie X Zlotu Młodocianych Więźniów Politycznych 1944 – 1956 „Jaworzniacy”, wmurowano tablicę pamiątkową „Orląt” w kościele p.w. Chrystusa Króla na Targówku.

 Przypisy:

 


1 / archiwum autora

 2/ archiwum autora

 3/ archiwum autora

 4/ archiwum autora

 5/ AIPN 0400/246 t. 1 str. 63 , fragment referatu

6/ archiwum autora

 7/ archiwum autora

 8/ AIPN 0190/29 „Orlęta” charakterystyka Nr 28 str. 3

 9/ AIPN 0400/246 t. 1, str. 30-31

 10/ AIPN 1015/28 t.1 str.97

 11/ AIPN 0400/246 t. 2 str 10-12. Raport 8.02.1952r. St. Referenta Sekcji IV Wydz. V UBP Ppr. W. Strusińskiego. Na 1 str. Dopisek ręczny naczelnika Wydz. V UBP na m. St. Warszawę „Jakubowski był powiązany z org. „Radosława”...

 12/ archiwum autora

13/ archiwum autora

14/ archiwum autora

15/ kopia zażalenia do Wojskowego  Prokuratora Rejonowego w Warszawie przy ul. Koszykowej 82 w   archiwum autora

 16/ kopia zażalenia ojca Jakubowskiego R. do Ministra Bezpieczeństwa z dnia 8.VII.53r. (w piśmie Wojskowej Prokuratury Rejonowej błędna data 17 maja 1953r.) w archiwum autora. W zażaleniu podaje:

 1/ w dn. 18.VI.53r. w czasie konwojowania 5-ciu chłopców skutych w kajdanach na korytarzu WSR w Warszawie, dwóch milicjantów zaczęło chłopców kopać i walić pięścią  w głowę w obecności rodziców i osób postronnych za to, że jeden z nich chciał się pocałować z siostrą.

 2/ naczelnik więzienia przy ul. Ratuszowej 21 kopnął syna mego znajdującego się na izbie chorych.

 3/ młodzież była kilkakrotnie przywożona na rozprawę rano i przebywała w Sądzie do wieczora bez otrzymania jakiegokolwiek posiłku, a pomimo, ze chłopcy skarżyli się sędziemu, że nie otrzymali jedzenia i są głodni, prosząc, aby rodzicom pozwolono podać pożywienie, konwojujący ciągle ci sami milicjanci nie zezwolili na to chociaż sędzia i prokurator nie stawiali przeszkód.

 4/ młodzież w wiezieniu łatwo ulega chorobom, co potwierdza fakt, że na 5-ciu chłopców 3-ch ciężko chorowało i obecnie znowu syn mój znajduje się w szpitalu więziennym i ma być poddany operacji.

 5/ w wiezieniu młodzież przebywa w celach zakrytych „blindą” a tylko około 15 minut przebywa na powietrzu. Wobec powyższego uprzejmie proszę:

-                      o zarządzenie zabronienia bicia młodzieży tak przebywającej w więzieniu jak i poza więzieniem, a tych którzy popełniają takie przekroczenia, odsunięcia od spraw młodzieżowych

-                      zabronienia karania głodem więźniów i poprawienie treści żywienia młodzieży przez zwiększenie ilości pokarmów witaminowych

-                      zastosowanie do młodzieży w wieku przynajmniej do 25 lat łagodniejszego regulaminu więziennego

 

17/ AIPN 1015/28 t. 3 str. 58-64

 18/ AIPN 1015/28 t.3 str. 65  

  Powrót do strony głównej